Robimy rowery! -usłyszeli uczniowie kl. IVc. Ale jakie rowery? Z czego? Co mamy przynieść? Przynieście co chcecie a rowery będą takie, jakie wymyślicie.
Po usłyszeniu takiej odpowiedzi miny były niezbyt szczęśliwe. W domu zastanawiałem się czy dobrze zrobiłem... Może było sprecyzować zadanie, określić materiał, napisać na dzienniku. Trudno, co będzie to będzie. Miałem plan awaryjny gdyby nie było co robić. Technika zaczęła się od przygotowania ławek, przypomnieniu zasad bhp i do roboty. Ku mojemu zdumieniu dzieci pracowały jak pszczółki. W spokoju i skupieniu realizowali zadanie - rower. To co powstało w tych małych rączkach to bajka. Nie spodziewałem się takich fantastycznych pojazdów. Były rowery różne, różniaste. Z dzwonkami, światłami itp. Wyposażenie ful wypas. Posypały się szóstki. Uśmiech zadowolenia uczniów i mój wyrażał nadzieję, że może jeszcze kiedyś wrócą zajęcia praktyczno-techniczne. Ot ZPT!
Mariusz Powałkiewicz






